Izabela Kościelak

nauczycielka języka polskiego

Zespół Szkół Specjalnych w Inowrocławiu

Ocalić od zapomnienia...,

czyli

o Kotanie i mojej szkole

 

„Sprzedałem się ludziom”

Marka Kotańskiego, twórcę, między innymi Monaru, nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Sporą część swojego życia poświecił służeniu pomocą uzależnionym, chorym, bezdomnym. Ludzie zagubieni w swoich problemach, nie potrafiący oddzielić dobra od zła, porzuceni przez najbliższych z powodu swojej ułomności, często słyszeli od Marka: „Kocham Was.”

Kotan wyciągał pomocną rękę do każdego, komu działa się krzywda. Reprezentował pełną poświęcenia i miłości postawę. Stawał w obronie godności drugiego człowieka. Mawiał o sobie: „Sprzedałem się ludziom.” Niektórzy pewnie dodadzą: Nie żyje, bo oszczędził życie bezmyślnych młodych ludzi.

W styczniu 1998 roku powołał społeczny ruch na rzecz dzieci specjalnej troski, a w 2000 roku dostał Order Uśmiechu. „W imieniu dzieci świata kapituła orderu postanowiła nadać Ci to najsłoneczniejsze z odznaczeń.” – tak zwrócił się do Marka kanclerz kapituły orderu.

Szkoła specjalna Jego imienia

Inicjatorem pomysłu, aby nasza szkoła miała swojego patrona, jest przewodniczący Rady Rodziców – p. Krzysztof  Włudarski. Podał on trzy propozycje. Pierwsza z nich to Maria Grzegorzewska – pedagog i psycholog, założycielka Instytutu Pedagogiki Specjalnej w Warszawie.

Ponadto przegląd nazwisk związanych z naszym miastem w Inowrocławskim Archiwum spowodował znalezienie dwóch innych osób godnych miana patrona: Józefa Krzymińskiego – lekarza, polityka niepodległościowego, pierwszego prezydenta Inowrocławia i Leopolda Levy’ego – działacza społecznego i politycznego narodowości żydowskiej. W tym miejscu należy wspomnieć, że inowrocławscy Żydzi prowadzili dom dla sierot wyznania mojżeszowego. Nosił on nazwę – „Fundacyjne Schronisko dla Sierot Żydowskich im. Wolffsohna”. Kierował nim zarząd, w skład którego wchodził między innymi  właśnie Leopold Levy. W budynku fundacji obecnie znajduje się nasza szkoła specjalna.

Czwartą propozycję zgłosiła obecna wicedyrektor tej placówki – mgr Danuta Szczepaniak. Pomysł został jednogłośnie przyjęty zarówno przez Radę Pedagogiczną, Radę Rodziców, jak i uczniów. Wybór padł na Marka Kotańskiego.

W związku z tym w marcu tego roku wysłano  list do córki Kotańskiego – pani Joanny Kotańskiej – z prośbą o wyrażenie zgody na to, aby jej ojciec został patronem naszej szkoły. W liście napisano: „Pragniemy, by naszym patronem został Marek Kotański – człowiek wielkiego serca, przyjaciel wszystkich zagubionych i odrzuconych przez los. Chcielibyśmy w toku pracy wychowawczej propagować idee tego wielkiego człowieka.”

Już w kwietniu otrzymaliśmy od pani Kotańskiej pozytywną odpowiedź. W tym celu została powołana specjalna komisja mająca zająć się owym przedsięwzięciem. W jej skład weszli członkowie Rady Pedagogicznej i Rady Rodziców.

Uroczystość nadania imienia została zaplanowana jeszcze na bieżący rok kalendarzowy. Ma ją zaszczycić swym przybyciem pani Joanna Kotańska, która dokona odsłonięcia pamiątkowej tablicy. Szkoła będzie posiadała także swój hymn. Słowa napisała i muzykę skomponowała nauczycielka muzyki w tutejszej szkole specjalnej – Małgorzata Bigoś.

Obecnie z niecierpliwością oczekujemy pisemnej zgody Rady Powiatu, która pozwoli nam zmienić nazwę szkoły.

Kotan naszym wzorem

Dlaczego w wyborach zwyciężył Marek Kotański? Odpowiedź wydaje się nader prosta: to przecież on z myślą o dzieciach i młodzieży stworzył „Ruch Czystych Serc”. Uważał, że właśnie najmłodsi posiadają serca nieskalane złem, a rodzice, nauczyciele, wychowawcy odpowiadają za „stan czystości tych serc”.

Marek Kotański miał wielkie poczucie odpowiedzialności szczególnie za losy ludzi młodych. Wyróżniał się wieloma pozytywnymi cechami, które można było dostrzec w Jego szlachetnych czynach. Bezgraniczne poświęcenie się dla drugich, wytrwała walka z przeciwnościami, upór w dążeniu do celu, bezinteresowność – oto niektóre zalety człowieka, który szedł przez życie czyniąc dobro, a o sobie skromnie mówił: „Jestem zwykłym, przeciętnym, kochającym ludzi człowiekiem.